Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roger Moore. Autobiografia" Roger Moore. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Roger Moore. Autobiografia" Roger Moore. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 sierpnia 2010

Sprintem po wakacyjnych lekturach ;). Autobiografie.

Rozmaite "przeciwności losu" typu remont czy wyjazd na wakacje może zakłóciły rytm moich wpisów, ale z czytaniem [i oglądaniem] nie było tak źle. A więc....

Jedną z pierwszych tomiszczy była autobiografia Rogera Moore,  jednego z Bondów, James Bondów. Napisana lekkim piórem, z dużą dawką brytyjskiego humoru [wygląda na to, że pisana własnoręcznie, nie zaś przez jakiegoś "ghost author". Ot, taka miła książka na wakacje, pełna dystansu i sympatii, gdyż Moore wyszedł z założenia, że jeśli nie ma  czegoś miłego czy dobrego do napisania o kimś, to ... nie napisze. "W końcu to przecież książka o mnie: kulturalnym, skromnym, wyrafinowanym, skromnym, utalentowanym, skromnym, utalentowanym, skromnym i uroczym człowieku o wytwornych manierach, o którym tak wiele da się napisać.”


Tak a propos - przez tę biografię "musiałam" po raz kolejny obejrzeć "Między słowami" Coppoli, a to wszystko przez jedną ze scen, gdy Bill Murray jest zagadywany przez japońskiego fotografa: "A Lodzia Mur? Znasz Lodzia Mur?". Dopiero po chwili dociera do Murray fakt, że Japończykowi chodzi o Rogera Moore...





Zupełnie inne wrażenie wywarła na mnie autobiografia Jane Fondy "Moje życie". Bardzo szczera, bardzo osobista, bardzo odważna. Życie zaiste ciekawe, pełne meandrów, pod znakiem silnego zaangażowania politycznego i feministycznego. To też życie pod znakiem walki z bulimią, o którą nikt jej nie podejrzewał. Problemy emocjonalne, których jednym ze źródeł był jej ojciec, słynny Henry Fonda, surowy i wycofany. To wreszcie mężczyźni jej życia, między innymi Roger Vadim i Ted Turner. Pisze, jak dla jednego z mężczyzn była gotowa - wbrew sobie tak naprawdę - na przeróżne kombinacje erotyczne, że była to dla niej jakaś forma miłości. I że tak naprawdę w takich sytuacjach najbardziej lubiła ten moment, gdy "pan i władca" spał jeszcze, a ona z drugą kobietą spotykały się w kuchni, na kawie, zaczynały się wtedy szczere rozmowy między kobietami...

Zaiste mocna, prawdziwa, szczera książka, zawierająca mnóstwo przemyśleń, stawiająca mnóstwo pytań i prób odpowiedzi na nie, dlaczego jej życie potoczyło się tak, a nie inaczej...